



Moje hobby zaczęło się od jednej papugi. Dostałem ją na urodziny
razem z klatką i wszystkimi niezbędnymi akcesoriami. Była to
piękna papuga, samiczka gatunku Nimfy i odmiany barwnej-szarej.
Ponieważ była zadziorna i bojowa nazwałem ją Greta. Udało mi się
ją nieco, oswoić, więc mniej gryzła i stała się przyjacielska.
Pewnego ciepłego, majowego dnia do naszych
drzwi zapukała ciocia i spytała się czy pożyczymy jej pokarm dla
papug. Ciocia nie miała papug więc byłem ciekawy do czego cioci
jest potrzebny pokarm.
Dowiedziałem się od cioci, że koło naszej sali miejskiej lata jakaś
papuga. Zaciekawiony poszłem z ciocią pod salę miejską. Okazało
się że to Nimfa! Była to cudna Nimfa odmiany barwnej-Lutino,
czyli była cała koloru żółtego. Tata wpadł na pomysł, aby pujść tam z klatką by złapać papugę.
Ciocia nasypała pokarm na płot. Głodna Nimfa natychmiast podleciała do pokarmu i zaczęła go
łuskać. Wtedy ciocia złapała ptaka i dała go do naszej klatki. W klatce pożywił się, napił i odpoczął.
Wywnioskowałem, że trudno było jej żyć na wolności-była wycieńczona, głodna i zaniedbana(pewnie
nie miała warunków by dbać o swoje piórka). Usłyszałem od kolegów, że widzieli tę papugę rok
temu, dwa lata temu, a nawet trzy lata temu. Czyli długo żyła na wolności. Odkryłem, że jest trochę
wytresowana.Gdy otworzyłem klatkę wyleciała z niej i usiadła na ramieniu mojego taty. Od tamtego
dnia wypuszczamy ją by sobie wyprostowała skrzydła. Oczywiście też czasami siadała na ramieniu
i nie tylko taty. Chcąc określić jej płeć obserwowałem ją. Określiłem płeć jako samiec ze
względu na ciemny kolor policzków i większą grzywę od Grety. Nazwałem go Niko.
Po paru miesiącach postanowiłem z tatą rozwinąć naszą hodowlę budując
naszym ptakom budkę lęgową. Tata sam zbudował profesjonalną budkę lęgową. Niestety, po
paru tygodniach nic nie wyszło. Papugi nie miały ochotę na rozmnażanie. Wpadliśmy na nowy
pomysł. Pojechałem z tatą do miasta do sklepu zoologicznego. W sklepie znaleźliśmy dwie
papugi Nimfy. Były to dwa piękne samce, odmiany szarej. Sklep mieli zlikwidować, po prostu
zwijali interes, więc kupilśmy je w atrakcyjnej cenie. Dwie dostaliśmy w cenie jednej. Kupiliśmy
też większą klatkę. Po paru dniach zauważyliśmy że dwie papugi mają się ku sobie. Były
to Niko i jeden z nowych. Nie możliwe było aby dwa samce tak się lubiły, więc już
wiedziałem, że pomyliłem się co do płci Niko. Niko to samiczka, nazwaliśmy ją Nikoletta. Między
Gretą, a drugim samcem nic się nie działo. Nie byliśmy w stanie zająć się czterema ptakami,
dlatego zostawiliśmy nowego samca, którego nazwaliśmy-Wacek i Nikolettę, a dwie pozostałe
papugi sprzedaliśmy.
Zaczęły się częstsze wizyty w budce i te inne sprawy (domyślacie się pewnie co?
:-). I tym sposobem w budce ukazało się pierwsze jajko.
PS. Mój nr. gg. 8893469
Dalszy ciąg znajdziecie w dziale HODOWLA
Witam na mojej stronie. Jesteś
Gościem
Strona opisuje moje hobby, czyli hodowlę Nimf.